Ta strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Jesteś OK!

DLACZEGO SIĘ PODDAJEMY?

Z JAKICH POWODÓW REZYGNUJEMY?


nie chce mi sie, co nas hamuje, nie realizuje planow

 

Czy zdarzyło Ci się zaplanować coś ważnego dla Ciebie, a później z tego zrezygnować?   Jeżeli tak, ciekawe co Cię powstrzymało?

 

Może przestałeś wierzyć, że się uda, lub stwierdziłeś że to wymaga zbyt dużej ilości czasu, wysiłku?  Czy po prostu zrezygnowałeś?

Nie wiem co konkretnie powstrzymuje Ciebie przed realizacją swoich planów, ale z doświadczenia i nabytej wiedzy wiem jakie rzeczy mogą utrudniać wszystkim realizację własnych celów i planów. 

 

 

(Foto)

 

1. STREFA KOMFORTU

Tendencja do poruszania się po linii najmniejszego oporu. Robienie tego co dobrze znane, sprawdzone, rutynowe, czasami łatwiejsze tzw. bezpieczna przestrzeń. Często nie zdajemy sobie sprawy, że w kółko powtarzamy schematy zachowania, nawet takie, które nam nie służą. Dlatego wprowadzenie „zmiany” może kojarzyć się ze „strachem przed nieznanym”. To całkiem naturalna rzecz i każdy z nas się z nią boryka w mniejszym lub większym stopniu. Warto poszerzać własną strefę komfortu, gdyż jedynie dzięki temu możemy w pełni korzystać z życia. Pierwszy krok z reguły jest najtrudniejszy, a później możemy penetrować nowe horyzonty, zwłaszcza iż  co jakiś czas w życiu każdego człowieka pojawiają się rozmaite szanse i okazje na zmianę.

 

2. ZBYT DUŻE CELE NA RAZ I CHĘĆ SZYBKIEGO SUKCESU

Łatwiej jest zaplanować i zrealizować, że w ciągu tygodnia chcę schudnąć 0,5 kg, i tak przez kolejne tygodnie zrzucać po 0,5 kg tygodniowo. Niż od razu założyć, że za 2 miesiące chcę ważyć – 5 czy 10 kg mniej. Większa ilość zrzuconego balastu kojarzy się z ciężkim długotrwałym procesem, wyrzeczeniami, dietą lub głodówkami, drakońskimi ćwiczeniami i to przez dłuższy czas. A 0,5 kg tygodniowo, jest dużo bardziej optymistyczną wersją, zaraz się okaże, ze wystarczy jeść regularnie, w tym kolację nie później niż 3h przed spaniem, zrobić codziennie po 10 przysiadów, np. zaraz po umyciu zębów, rano i wieczorem i pół kilograma zniknie w ciągu tygodnia szybciuteńko, bez nie wiadomo jakiej zmiany stylu życia. Po każdym z tych tygodni cieszyć się z sukcesu, doceniać wytrwałość i w sposób naturalny motywować się do dalszych działań. Na podanym przykładzie widać, że do celu łatwiej się dochodzi metodą małych kroczków. Bo droga do celu, dla większości osób, jest właśnie najprzyjemniejsza, jeżeli wyznaczymy na niej tzw. przystanki, punkty kontrolne. Oczywiście działajmy z wizją końca, pamiętając, że wszystkie te działania mają doprowadzić do jakiegoś większego celu. Ważna jest świadomość że ten DUŻY CEL (końcowy) składa się z wielu mniejszych, bez których DUŻY  może się nie spełnić :) Będzie łatwiej i przyjemniej :)

 

3. LĘK PRZED ODRZUCENIEM, STRACH PRZED WYŚMIANIEM

Jest na to sposób, zachowaj swoje cele dla siebie.  Lub mów o nich, ale tylko osobom które będą chciały/mogły Ci pomóc czy Cię wspierać. Jak już zaczniesz realizować swoje plany i będziesz czuł, że jesteś na właściwej drodze i nikt nie jest w stanie Cię zniechęcić, wówczas będziesz mógł o nich powiedzieć bez obawy, że ktoś Cię wyśmieje czy odrzuci Twój pomysł. Gdyż Ty już zacząłeś go realizować i dobrze Ci idzie.

 

4. NIE WIADOMO JAK WYZNACZAĆ CELE I JAK JE REALIZOWAĆ 

Jeżeli obracasz się (i nie obracałeś się) w kręgu osób, które nie wyznaczają swoich celów, nie realizują ich i nie osiągają sukcesów, może się okazać, że nie nauczyłeś się tego robić. Ponieważ nie widziałeś, nie miałeś okazji obserwować DROGI DO CELU i SUKCESU, więc najprawdopodobniej nie masz świadomości ile szczęścia może Ci to dać, np. poprzez samorealizację, stawianie sobie ambitnych wyzwań i ich realizację.

 

5. LĘK PRZED PORAŻKĄ

Prawdopodobnie parę razy w życiu coś Ci się nie udało. Więc dlaczego tym razem miałoby Ci się udać? Znasz już smak porażki, który się często wiąże z obniżaniem swojej własnej samooceny poprzez wewnętrznego samokrytyka, więc z jakich powodów miałbyś sobie jeszcze raz fundować takie doznania?

Jako coach na pewno zadałabym takiej osobie pytania typu: czego Cię to doświadczenie nauczyło? (...) Gdybyś miał to zrobić jeszcze raz, jak byś teraz to zrobił?

Oczywiście łatwo się mówi, głowa do góry, nie zważaj na opinie innych, na własne lęki, idź i inspiruj się tymi którym się udało. Jeżeli jednak sam przestałeś wierzyć w siebie w swój zapał i konsekwencję w dążeniu do celu, wówczas są minimalne szanse na sukces.  

 

KONKLUZJA

Większość ludzi rezygnuje jeszcze przed podjęciem próby. A przecież porażka jest niezbędna dla sukcesów! Paradoksalnie dzięki popełnianym błędom możemy się uczyć, rozwijać, sięgać po nowe lepsze rozwiązania. Na potwierdzenie tezy podaję przykład:

Thomas Edison, pracując nad żarówką elektryczną, zetknął się z niejedną porażką. Zanim osiągnął sukces przeprowadził około 11.000 nieudanych prób. W styczniu 1921r. „American Magazine” opublikował wywiad z Edisonem, w którym dziennikarz pyta wynalazcę: „Panie Edison, dlaczego nie rezygnuje Pan po tysiącach porażek?” odpowiedział:  „Młody człowieku, nie rozumie Pan, to nie porażka. Znalazłem tylko tysiące sposobów, które nie działają. Dzięki czemu jestem o tysiące prób bliżej rozwiązania”.

Myślę, że nie jeden współczesny biznesmen, badacz, czy po prostu człowiek osiągający swoje cele zgodzi się ze słowami: „porażka to jedynie szansa, na mądrzejsze zaczęcie od nowa” Henry’iego Ford’a.

A na koniec prawdziwa niesamowita historia o porażce. Rok 2008, Stany Zjednoczone, biegaczka Heather Dorniden bierze udział w wyścigu na 600 metrów i wszystko szło doskonale, gdyby nie... upadek …

Niewiarygodna historia biegaczka w przypływie nadprzyrodzonej odwagi i determinacji, podnosi się po upadku i biegnie dalej i to jak. Jej historia jest jedną z wielu o ludziach, którzy rozumieją, że mogą osiągnąć wszystko, jeśli tylko się nie poddadzą. Tu w cale nie chodzi o podium o medal, o spektakularny sukces. Tu chodzi o stawianie czoła wyzwaniom i podnoszeniu się po porażce, wierze w siebie, własne możliwości, zdecydowanie i konsekwencja nam w tym pomogą.  Każdy ma prawo popełniać niezamierzone błędy i uczyć się na nich! A sukcesy nie są przeznaczone tylko znanych, bogatych i wybitnie utalentowanych.

Powyższy tekst został także opublikowany na LifeHacker.pl 

 Autor tekstu:

Anna Drabek Coach, psychoterapeuta,

Anna Drabek coach ICF

 - od 2006r. zajmuje się branżą szkoleniową w trakcie swojej kariery realizowała liczne projekty rozwojowe i szkoleniowe, m.in. współpraca w zakresie szkoleń z: LEGO, AmRest, NOKIA, Career Expo, Nestea, MoneyWay.pl itp.


  1. - Współpracuje również z uczelniami wyższymi jako wykładowca Coachingu.

    - Przeprowadziła setki sesji indywidualnych.

    - Posiada Międzynarodowe uprawnienia do wykonywania zawodu Coacha w 81 krajach.
  2. - Autorka wielu programów rozwojowych, występuje jako ekspert dla magazynów m.in.: Onet Biznes, Na Temat Firmer, czy pracuj.pl.

  Wierzę, że każdy ma wiele zasobów, by zmieniać to, co niesatysfakcjonujące. Rozumiem też jakie tkwią w nas mechanizmy obronne, i jak ciężko je  przezwyciężyć, lub wykorzystać na naszą korzyść.” Anna Drabek

 

Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie tekstu bez zgody autora jest zabronione.

 

 Coaching Wrocław, coach trener rozwoju, trener osobisty, trener rozwoju.